@Admin, Tekst i zdjęcia: Sabina Lubańska
W niedzielę, 21 września, przy mogile powstańców w Lesie Pyszkowskim odbyły się uroczystości upamiętniające narodowy zryw z 1863 roku. Odprawiono mszę świętą w intencji poległych.
Mogiła w lesie skrywa prochy pięciu uczestników Powstania Styczniowego. Spoczywają tam: Makary Drohomirecki – dowódca oddziału, ksiądz Kazimierz Jany z Brzykowa – kapelan wojskowy, malarz Pawłowski z Częstochowy, Aleksander Hauke oraz nieznany z imienia i nazwiska powstaniec.
Na stronie internetowej Nadleśnictwa Złoczew czytamy:
„Powstanie styczniowe w Złoczewie rozpoczęło się 10 lutego 1863 roku, kiedy to Makary Drohomirecki – 28-letni wychowanek Feliksa Szostakowskiego, marszałka szlachty kijowskiej, były student uniwersytetów w Kijowie, Heidelbergu i Paryżu – wjechał na czele pięciu jeźdźców do Złoczewa. Po odczytaniu miejscowej ludności manifestu Rządu Narodowego wzbudził ogromny entuzjazm. Wspólnie zerwano rosyjskie godła i tablice z budynków urzędowych. Po rozbrojeniu miejscowej policji Drohomirecki powiększył swój oddział o ochotników ze Złoczewa i ruszył w kierunku Stolca. Przez kilka dni objeżdżał jeszcze okoliczne wsie, ogłaszając dekret uwłaszczeniowy, aby pozyskać chłopów do powstania.
Wieści o jego działalności szybko dotarły do Sieradza, skąd wysłano przeciw niemu oddział rosyjski – trzy roty piechoty i 40 kozaków, razem około 500 żołnierzy. Polacy zostali zaatakowani w miejscu biwakowania. W wywiązałej się walce polegli: dowódca Drohomirecki oraz czterej inni powstańcy. Reszta oddziału rozproszyła się, uciekając w kierunku Brzeźnia.
Rosjanie zakazali pochowania poległych na cmentarzu, dlatego ich ciała złożono w kurhanie na polu bitwy. Dziedzic majątku w Pyszkowie postawił tam krzyż, a odtąd okoliczna ludność nazywa tę część lasu „Poległe”




